Polityka Insight – moje wrażenia

by bmajewski

Gdy przeczytałem na wirtualnych mediach o powstaniu polityki insight byłem pod wrażeniem. Wreszcie ktoś z mainstreamowych mediów zerżnął świetny model biznesowy newslettera twonuggets.com autorstwa cynika9. I dzięki bogu.

Cynik9 w Twonuggets robi to tak: Za 70 Euro rocznie dostajemy dostęp do 15 ok. 20-30 stronnicowych raportów w których znajdziemy różne zagadnienia inwestycyjne z przewagą o aktywach materialnych oraz metalach szlachetnych. Jakość contentu jest taka, że przez 2 lata prenumeraty na samych informacjach tam zawartych zarobiłem kilkunastokrotność tych 70 Euro. Przeprowadzając 2 transakcje bardzo niewielkimi sumami.

Polityka Insight robi to tak: Za 700 złotych miesięcznie dostajemy dostęp do codziennego newslettera, który obejmuje ok. 5 artykułów analitycznych (Na tle tygodników opinii wyróżniających się na delikatny plus), omówienie tego co dziś robią kluczowe osoby w Państwie, urodziny ważnych osób oraz karuzelę stanowisk w zarządach i radach nadzorczych spółek giełdowych.

Gdy zabrałem się do subskrypcji próbnej miałem bardzo wysokie oczekiwania w związku z tym, że za projektem PI stoi bardzo ceniony przeze mnie Wawrzyniec Smoczyński. Niestety jestem rozczarowany. Odnoszę wrażenie, że wybrano zły model cenowy a UVP jest niedopracowane. Wspomniany cynik9 przez pierwszy rok pracował nad swoim formatem eksperymentując na czytelnikach za darmo. W efekcie, gdy zamknął się za paywallem miał już grono abonentów i produkt, który im się podobał. Być może to było nie do wdrożenia w przypadku PI, niemniej produkt w obecnym kształcie wydaje się po prostu wypuszczony zbyt szybko, bez dopracowania formatu.

PI powinna ściągnąć z cynika9 model co do joty a to się nie stało. W chwili obecnej byłbym bardzo zaskoczony gdyby PI zyskała wystarczająco dużo abonentów, żeby się utrzymać z uwagi na produkt zbyt niskiej jakości. Pomimo zalążków bardzo wartościowych treści – Urodziny ważnych osób oraz raport ze zmian stanowisk w radach nadzorczych to bardzo fajna informacja trudno mi sobie wyobrazić kogoś kto płaci za taką informację 700 złotych. Co prawda abonament taki daje także dostęp do ponad 800 analiz, niemniej jeśli są to publikacje na takim poziomie co PI Briefing to koszt pozostaje niewspółmierny do potencjalnej wartości produktu.

Mimo wszystko kibicuję temu projektowi. Wierzę w to, że na upadające w odmęty tabloidu i infortainmentu media odtrutka leży właśnie w tym modelu biznesowym oraz reklamie natywnej. Zobaczymy jak pójdzie im to za trzy lata. Smuci tylko, że bez względu na sytuację 90% społeczeństwa nigdy nie skorzysta z tego typu mediów skazując się na coraz słabsze, coraz bardziej tabloidowe, infortainmentowe media tradycyjne albo pozorną alternatywę lolconentu i to-co-się-klika w internecie.

Advertisements