Jak przeczytać 45 książek w 2017

by bmajewski

Zrobiłem swoje postanowienie noworoczne przeczytania 40 książek w 2016. 63 dni przed czasem. W tym roku przeczytanych książek będzie niewiele poniżej 50 (zostało 27 dni). Z tej okazji podzielę się wnioskami ws. tego co pomogło mi do tego dojechać, bo wydawało mi się to dość ambitnym postanowieniem (w 2015 przeczytałem 34)

1. Co druga książka dla zabawy. Nie wiem jak wy ale czasami pracując 50 godzin w tygodniu + spotykając się z biznesowymi znajomymi + czytając o biznesie czuję przesyt. Pracować ani się spotykać raczej nie przestanę, ale przestawić lekturę mogę. I dlatego 18/40 nie było związanych z pracą. Na 100% nie chciałoby mi się przeczytać 40 książek o biznesie w 2016. Nie jestem pewien czy przeczytałbym nawet te 22 gdybym nie robił przerw na inne tematy.

2. Czytanie po Polsku. 26/40 książek było po Polsku. Nie ważne jak dobrze znacie angielski jesteście w stanie przyswajać książki szybciej gdy czytacie po Polsku. To nie oznacza, że powinniście czekać aż Polskie wydawnictwa łaskawie przetłumaczą książki biznesowe (bo wtedy będą posiadały tylko wartość historyczną). Jeśli jest wersja po Polsku – kupujcie ją. To tyczy się w szczególności pozycji niebiznesowych oraz takich, które nie są świeżynkami.

3. Selekcja i odkładanie lektur. Na szczęście przeczytałem w tym roku tylko 2 słabe książki. Wynikało to z ostrej selekcji. Nie warto palić czasu i energii na słabe książki. Goodreads twierdzi, że w tej chwili czytam 6 książek. W niektórych momentach 2016 czytałem jednocześnie 10. Niektóre z nich zacząłem jeszcze w 2015. Czasami do nich wracam i czytam kilkadziesiąt stron. Potem pauzuję. Kiedyś je skończę – ale nie zmuszam się do tego. Dzięki temu bywam zmęczony konkretną książką – ale nie czytaniem.

4. Unikanie kobył na początku. Najdłuższa książka jaką przeczytałem w tym roku miała 587 stron. W 2014 przeczytałem 34 książki które liczyły 10765 stron (średnio 314 stron na książkę i 29.49 na dzień). W tym jak dotąd 10914 (średnia 272.85 na książkę i 36 stron dziennie). Gdybym chciał zachować średnią wielkość książki z poprzedniego roku i przeczytać 40 książek potrzebowałbym przeczytać jeszcze 1726 stron a więc prawie sześć 300 stronnicowych książek. Gdybym chciał przeczytać 40 książek przy średniej objętości 400 stron potrzebowałbym 16.000 stron a więc 43 strony dziennie – dość nierealistyczny jak na mnie cel. To nie znaczy, że nigdy nie przeczytam Lodu Dukaja czy Złego Tyrmanda (właśnie do tego drugiego wracam) ale jeśli ustawiamy sobie cele ilościowe to nie ma zmiłuj 🙂 W przyszłym roku przyjmę po prostu cel ilości przeczytanych stron na poziomie 12.000 – 14.000, żeby nie przejmować się kobyłami 🙂

Więcej o tym co czytam na moim profilu na goodreads

Zapisz się na newsletter: https://www.getrevue.co/profile/bartosz-majewski

Advertisements