9 książek dla młodych menedżerów

Szefem stałem się wtedy gdy opanowałem swoje rzemiosło i przyległości na tyle dobrze, żeby wziąć odpowiedzialność nie tylko za swój wynik ale także za rozwój i wynik innych. To dość typowa droga. Zabawne, że percepcja otoczenia wygląda tak, że genialny programista po awansie będzie genialnym teamleaderem, genialny sprzedawca genialnym dyrektorem i tak dalej. To oczywiście nieporozumienie, w rzeczywistości działa to nieco inaczej.

Daje się tym wrażeniem przykryć to, że początki w skórze menedżera są bardzo trudne. Po prawie trzech latach menedżerowania mogę powiedzieć to z własnego doświadczenia. Ponieważ miałem świadomość tego, że zaczynam od zera wiedziałem, że muszę się szybko uczyć. Pomogło mi to, że miałem w swoim życiu 18 prac i dwudziestukilku szefów. Wiedziałem z własnego doświadczenia co mi się w różnych stylach i osobach podobało i co mi się nie podobało – nie teoretyzowałem. Patrząc wstecz uczyłem się z książek, na błędach i od mądrzejszych od siebie. Na koniec dnia najwięcej dawało mi rozmawianie z szefami lepszymi ode mnie samego. Potrzebowałem jednak dołożyć do tego sporo teorii. I błędów. Dowcip polegał też na tym, że studiowałem przez 3 semestry zarządzanie a brakowało mi teorii. Myślę, że to najlepsza recenzja tych studiów.

Jeśli masz ochotę na trzy poprzednie części cyklu zapraszam tutaj:

8 książek dla młodych profesjonalistów

11 wartościowych książek o sprzedaży i marketingu

70 biznesowych historii, które warto poznać

Poniżej lista 9 książek, które pomogły mi w tym obszarze kompetencji.

1. Delivering Happiness – Tony Hsieh (2010)

Tony Hsieh i jego historia zappos.com (przy okazji – jego nazwisko wymawia się Szej). Dla mnie ta książka jest wieloma wartościami na raz. Z jednej strony pokazuje przykład startupowego rollercoastera z exitami, VCs, pełną paletą emocji, otarciem się o bankructwo i powrót w wielkim stylu. To po prostu świetna historia. Z drugiej strony to przykład tego jak potężną może być kultura która stawia doświadczenie klienta w centrum. Z trzeciej to dla mnie przykład tego jak bardzo odmienny stosunek do zarządzania można mieć np. ode mnie i nadal wygrywać (choć wydaje mi się, że eksperyment z holokracją nie zakończy się pomyślnie). Hsieh ma talent do opowieści i podawania dość zawiłych recept w prosty sposób. Był czas w którym zappos był na slajdach każdej prezentacji na wszystkich konferencjach. Moim zdaniem zasłużenie. Warto zapoznać się ze źródłem.

2. Winning Znaczy Wygrywać – Jack Welch (2005)

Jack Welch jest legendą korporacyjnej ameryki. W ciągu 20 lat kiedy był CEO GE spółka dodała 400 miliardów dolarów do swojej wyceny. Wiele tez z tej książki próba czasu zweryfikowała negatywnie. Jeszcze inne wcale nie aplikują się do życia przeciętnego menedżera, szczególnie w Polsce, tym bardziej w startupach. Ale trzeba znać i wyrobić sobie pogląd. Warto to zrobić dlatego, że część z tez z tej książki krąży po rynku jako prawdy objawione. Poglądy każdego polityka są determinowane przez teorię jakiegoś dawno nie żyjącego ekonomisty. Poglądy każdego menedżera są determinowane przez autora jakiejchś książki. Warto weryfikować swoje poglądy w praktyce, ale też odnajdywać ich źródła teoretyczne.

3. Checklist Manifesto – Atul Gawande (2009)

Niewiele rzeczy jest mniej cool niż checklista. Z drugiej strony niewiele rzeczy lepiej i taniej zapobiega fuckupom. Cała książka mogłaby zostać zamknięta do zdania „jeśli będziecie używać checklist zgodnie z przeznaczeniem złe rzeczy będą działy się rzadziej”. Niestety, żeby przekonać kogoś do używania czegoś tak mało cool jak checklista potrzebna jest książka. Autor napisał tą książkę w skutek zakończeniu projektu wdrażania checklist w szpitalach w różnych częściach świata na zlecenie WHO. Wniosek jest prosty: to działa wszędzie. Jeśli waszym zadaniem jest przeciwdziałać fuckupom w waszym procesie (każdego menedżera jest) to przeczytajcie tą książkę. Nie tylko będziecie dzięki temu wiedzieć dlaczego warto używać checklist. Co nietypowe dla książek tego typu dowiecie się także jak to robić.

4. The Hard Things About Hard Things – Ben Horowitz (2014)

Ben Horowitz. Najpierw CEO firmy sprzedanej za 1.6 mld$, obecnie partner-założyciel jednego z najbardziej prominentnych funduszy venture capital na świecie – Anderssen Horowitz. Jego książka jest tak pełna mądrości i lekcji płynących z doświadczenia, że aż trudno o niej opowiadać. Dla mnie to lektura obowiązkowa dla wszystkich startupowych menedżerów. Niektóre, bardzo trudne decyzje i działania wykonywałem dosłownie z tą książką w ręku. Żeby przekonać was do niej posłużę się jednak wystąpieniem horowitza w ramach genialnego cyklu wykładów zorganizowanego przez Y Combinator na uniwersytecie stanforda (cały cykl to moim zdaniem jazda obowiązkowa dla ludzi, którzy myślą o sobie poważnie w świecie startupów). Książka jest nawet lepsza niż to wystąpienie. Najbardziej podoba mi się w niej to, że dostarcza najbardziej wartościowych porad tzn. takich, które Ben przećwiczył na własnym posiniaczonym tyłku. Kupienie wersji polskiej, którą ktoś (oszczędzę mu epitetów) zatytuował „najtrudniejsze w tym co trudne” uważam za gruby nietakt i nagradzanie niekompetencji i złego smaku.

5. The Goal – Eliyahu M. Goldratt (1984)

The goal to jedna z lektur obowiązkowych na Insead. Bardzo lubię gdy książki non-fiction są pisane w sposób dla nich nietypowy, fabularny. Tutaj spotykamy się z historią zarządzającego fabryką, która traci pieniądze. Dostaje on od swojego szefa ultimatum. Albo wyprowadzi fabrykę na rentowność w 3 miesiące albo zostanie zwolniony a fabryka, która jest dużym pracodawcą w jego rodzinnym mieście zostanie zamknięta. Zaczyna się wyścig z czasem, który zmusi go do zmiany części przekonań na temat biznesu i nauczy go wiele o sobie samym. Książka bardzo wartościowa, bo dzięki pokazaniu również prywatnych kosztów i obciążeń głównego bohatera czyni mało seksowny temat optymalizacji procesów lekkostrawnym. Lektura obowiązkowa jeśli ponosicie odpowiedzialność za dowolny proces (a każdy menedżer ponosi).

6. High Output Management – Andy Grove (1996)

Książka ta jest nieco przeredagowanym podręcznikiem dla menedżerów intela. Horowitz w Hard Things about hard things przyznawał się do inspiracji Grove’m, więc postanowiłem iść tym tropem. Dobra decyzja. Grove doprowadził intela do pozycji najbardziej wartościowej firmy świata i był autorem kilku decyzji które z perspektywy czasu okazały się momentami zwrotnymi w historii tej firmy. Trudno mi sobie wyobrazić jak poradziłbym sobie w pierwszych miesiącach menedżerowania na full time bez tej książki. Absolutny klasyk.

7. Extreme Ownership: How U.S. Navy SEALs Lead and Win – Jocko Willink (2015)

Jocko Willink to facet, który jest dokładnie tym na co wygląda – maszyną do zabijania. Obecnie podcaster i konsultant w licznych amerykańskich korporacjach. Kluczowym doświadczeniem dla zrozumienia tej postaci było jednak dowodzenie zespołem Sealsów w największej bitwie drugiej wojny w iraku – Ramadi. Willink został za to odznaczony brązową i srebrną gwiazdą. Po przejściu na emeryturę marynarka poprosiła go o stworzenie cyklu szkoleniowego dla korpusu oficerskiego. Ta książka jest spisaną i ucywilnioną wersją podstaw tego kursu. Jego styl dowodzenia polega na braniu odpowiedzialności za wszystko co ci się przytrafia, niezależnie od tego czy miałeś na to bezpośredni czy tylko pośredni wpływ. To bardzo dobra zasada. Jeśli jesteś CEO wszystkie fuckupy, które się dzieją są twoją winą. Istnieją tylko 3 opcje. Albo spieprzyłeś coś Ty. Albo spieprzył ktoś kogo zatrudniłeś – więc jest to twoja odpowiedzialność. Albo spieprzył ktoś kogo zatrudnił ktoś kogo zatrudniłeś – więc jest to twoja odpowiedzialność. Extreme ownership.

8. Only The Paranoid Survive – Andy Grove (1983)

To druga książka Grove’a którą tu umieszczam. On sam napisał, że chciałby w krytycznych momentach mieć tą książkę, ale ponieważ wtedy nie miał to ją napisał – żeby inni mieli wsparcie. Autor koncentruje się na momentach zmiany, kiedy wiadomo już, że nie da się funkcjonować tak jak dotąd ale nie bardzo wiadomo jak firma i zespół zarządzający powinien odn9 saleźć się w nowej rzeczywistości. Grove posługuje się tutaj konkretnymi przykładami z życia intela. Warto przeczytać tą książkę „za wczasu”, kiedy nie jest ona nam aż tak przydatna. Mi ta lektura kupiła spokój ducha, w razie gdyby taka sytuacja zaszła to jestem na nią przygotowany.

9. The Score Takes Care of Itself: My Philosophy of Leadership – Bill Walch (2009)

Walch to trener futbolu amerykańskiego, który trafił do hall of fame. Trzykrotny zdobywca superbowl i trzykrotny mistrz ligi z zespołem San Francisco 49ers. Gdy obejmował ten zespół był na szarym końcu ligi z jedną z najdłuższą serii porażek w historii futbolu amerykańskiego. A jednak poprowadził ich do mistrzostwa. Jego filozofia była prosta. Jeśli wszyscy w całej organizacji będą wykonywać właściwe rzeczy we właściwy sposób to wynik zadba sam o siebie i wygramy. Brzmi jak mikrozarządzanie? No jasne. Facet w pierwszy dzień po starcie zaczął pracę od uczenia sekretarki odbierania telefonu. Napisał na to trzystronnicową procedurę. Ale udało mu się wypracować w organizacji nawyk dbania o detale i robienia rzeczy dobrze po prostu zawsze. Wartościowa pozycja, choć polacy mają z nią naturalny problem – futbol amerykański nie jest u nas bardzo popularny.

A co ciekawego wy polecacie?

PS. Jeśli podobał ci się ten blogpost zapisz się na mój nieregularny newsletter – dzięki temu nie przegapisz następnego odcinka: Chcę!

Reklamy